Listonic.pl, czyli kupowanie z głową

listonic-big-logoProsty i wygodny sposób, aby kontrolować swoje wydatki i niczego nie zapomnieć.

Listonic.pl to “garażowy” projekt trzech absolwentów Politechniki Łódzkiej. Akademicki projekt rozwijany po godzinach zdobył uznanie na dwóch konkursach, a w końcu zwrócił uwagę funduszu Venture Capital, który to zdecydował się w niego zainwestować. Teraz internetowa lista zakupów wyszła z fazy zamkniętej bety i może ułatwić życie każdemu z was. Jej możliwości prezentuje prosty film:

Ponieważ lista jest dostępna jako strona internetowa lub w postaci aplikacji na telefon komórkowy można mieć ją zawsze przy sobie. Para łatwo może wykorzystać serwis, aby się nie dublować i rozsądnie podzielić konieczne zakupy. Proste, eleganckie i użyteczne. Oby więcej takich starupów pojawiało się na naszym rynku, bo kolejne klony pomysłów z zachodu robią się już nudne.

Postępy poczynione przez serwis możecie śledzić na blogu jego twórców.

  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj
  • Intenauta mówi:

    Moim zdaniem pomysł jest totalnie beznadziejny, bo taką listę mogę sobie zrobić na kartce albo w komórce zapisać normalnie jako notatka. Pozatym połączenie z internetem kosztuje i jest wolniejsze, niż czynności które bym wykonał sprawdzając swoją listę, czy to w komórce, czy na kartce.

    Moim zdaniem klapa.

    • Blogerka mówi:

      Niestety kolego- nie sprawdziłeś to nie mów że wolniejsze. Ja sprawdziłam robiąc zakupy w markecie i zdecydowanie kliknięcie jednym klawiszem na komórce jest szybsze niż przekreślanie artykułu z karteczki(której na dodatek często nie ma na czym oprzeć więc kartka przy kreśleniu pęka, drze się etc). Koszty są dosłownie groszowe w przypadku połączenia listonica z netem, a robiąc zakupy w dwie osoby rozdzielając się w sklepie robi się jest kilka razy szybciej (oczywiscie gdy obydwie osoby maja zainstalowanego listonica). A wiadomo czas to pieniądz. Poza tym z Twoim podejściem jeździlibyśmy po świecie nadal z papierową mapą samochodową:) Pozdrawiam

  • Wyobraź sobie sytuację, w której twoja dama robi zakupy po pracy w M1, a ty w tym samym czasie wracając do domu zatrzymujesz się w osiedlowym supermarkecie. Wiecie, że potrzeba np. cukru, chleba i marchewki. :) Ona kupuje wszystkie trzy, ty kupujesz wszystkie trzy i na koniec leżą masz zupełnie niepotrzebne zapasy. Listonic umożliwia stworzenie jednej listy, na której po prostu odhaczasz na bieżąco załatwione pozycje i twoja dama wie o tym, tak samo jak ty wiesz co kupiła. :) IMHO wygoda.

    A jak chodzi o transfer, to wybacz, ale kupowanie w naszych pięknych czasach telefonu pokroju iPhone, HTC Magic, N95 lub innego tej kategorii (nawet c702) bez transferu danych w abonamencie to idiotyzm, bo ogranicza to ich funkcjonalność o połowę. :)

  • Michał mówi:

    “zdecydował się w niego zainwestować inwestycje”? Ręce opadają.

  • Intenauta mówi:

    Wiesz, to chyba taka para utrzymuje słaby kontakt ze sobą :) Bo ja wolę wcześniej ustalić, że skoczę do sklepu, albo właśnie jestem w sklepie i dzwonię, albo piszę sms co mam kupić, niż bawić się w online. Jeśli idę po zakupy to mam zamiar jak najszybciej to zrobić.

    Taka komunikacja to jakby gadać na gg siedząc w jednym domu.

    • Zed mówi:

      @Internauta

      Pewnie że lepiej wszystko wspólnie ustalić i zrobić mała burzę mózgów pt. „Co jeszcze potrzebujemy”, ale nie każdy ma na to czas. Jest wiele osób, których każdy dzień ma 2 godziny za mało i starają się wykorzystać każdą chwilę. Listonic jest dla takich osób, oraz, dla tych, którzy nie lubią biegać z pomiętą kartką po sklepie, maja słabą pamięć, wolą sami dopisać coś do wspólnej listy zakupów, niż dzwonić i prosić o dopisanie. Dzwonienie, jest bardzo miłe, chociaż ja wolę rozmawiać na inne tematy, niż zakupy, ale druga osoba nie zawsze może odebrać, a i np. ja nie zawsze mogę zadzwonić.

      Tak dodatkowo, rozważmy taki scenariusz: kartkę z listą zakupów ma żona i ustalicie, że to ona ma zrobić zakupy, ale plan się zmieni w ciągu dnia, wtedy trzeba wszystko przedyktować, albo przepisać w smsach, może mailu, jeśli masz dostęp do maila. Mając listę na komórce nie ma takich problemu, wszyscy zawsze mają jej najaktualniejszą wersję.

      • lury mówi:

        mi tu brakuje ficzera takiego jakby polaczyc ceneo z chce.to – lista zakupow, to fajne ale najlepiej jakbym mial jeszcze wiecej czasu z kobieta na robienie czego innego niz zakupow i produkty w nalepszych cenach podjechaly by mi pod drzwi. wtedy na prawde mialbym to co chce kupic, bylbym odporny na efekty w stylu ‘jestem glodny w sklepie i kupuje mnostwo rzeczy ktore mozna zjesc od razu’

        myslicie o takich ficzerach? ;)

  • YogiYogi mówi:

    Za jakies 10 lat to to moze sie upowszechni.
    Uzywam komorczaka z netem, ale nawet mimo tego wole wykonac szybki telefon “Jestem w sklepie, co mam jeszcze kupic?” niz bawic sie w sieciowanie.

    Pomysl moze i fajny – inwestor bada rynek, kapusty wylozyl pewnie niewiele, w razie czego zawsze pozostanie baza adresow i potencjalnie preferencji uzytkownikow … :)

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane. Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter