Hakerzy walą w Iran z „działa jonowego”

ion_cannonZa pomocą Twittera koordynują atak DDoS na witryny Irańskiego rządu.

Hakerzy postanowili zrobić nieprzyjemną niespodziankę Irańskiemu prezydentowi Mahmudowi Ahmadineżad, który w niejasnych okolicznościach wygrał wybory w Iranie.  Użyli do tego takich narzędzi jak Low Orbit Ion Cannon (LOIC), czyli programu służącego do przeprowadzania ataków Distributed Denial of Service (DDoS).

Polegają one na wysyłaniu z  wielu źródeł gigantycznej ilości żądań do atakowanego serwera. Powoduje to wyczerpanie jego zasobów i uniemożliwia normalną pracę. Atak koordynują poprzez serwis Twitter, umożliwiający wysyłanie krótkich wiadomości o długości nie przekraczającej 140 znaków.

loli1a

Atak jest całkiem skuteczny. Udało się już „usmażyć” stronę president.ir. Innymi celami są wypełnione prezydencką propagandą witryny leader.ir, irib.ir, iribnews.ir. Wybory w Iranie i atak na rządowe witryny znalazły się na liście najpopularniejszych tematów pod tagiem #iranelection, więc internauci prędko nie odpuszczą.

ddos

Nie wszyscy internauci, zainteresowani przesłaniem Ahmadineżadowi pozdrowień potrafią obsługiwać „działo jonowe”, więc koordynatorzy akcji starają się zaoferować również prostsze sposoby przyłączenia się do „zabawy”. Trudno mi zdobyć się na święte oburzenie i nazwać ten atak inaczej, bo gdy mający nuklearne ambicje prezydent opowiada, że podczas przemówienia w OZN nad jego głową zawisła aureola to cel zaczyna uświęcać środki.

error

Podejrzane zakłócenia na Irańskich węzłach telekomunikacyjnych (Rys. Renesys)

Irańczycy, którzy przełamali rządowe filtry blokujące dostęp do Twittera, informują, że wybuchły gigantyczne protesty przeciwko reelekcji Ahmadineżada, a rząd strzela do politycznych przeciwników. Mogły paść już pierwsze ofiary śmiertelne.

Poza tym, Iran przykręca śrubę mediom i próbuje cenzurować internet. Uprawdopodabniają to informacje pracowników Renesys, którzy na swoim blogu opisali dziwne zakłócenia w ruchu internetowym na irańskich węzłach komunikacyjnych. BBC podało z kolei, że Iran zakłóca działanie ich satelity telekomunikacyjnego.

Jednak w erze internetu trudno cokolwiek ukryć:

t2

t3

student

t7

Tak wyglądają teraz ulice Teheranu (Fot. Flickr/mousavi1388 via Ariel Silverstone)

Rozwój sytuacji w Iranie możecie śledzić na Twitterze niezależnego magazynu internetowego TehranBureau, Mirriaam, specjalisty od zabezpieczeń SilverstoneA, oraz z persiankiwi. Niestety, główna witryna TeheranBureau została zaatakowana i nie funkcjonuje. Więcej o rozwoju ataku na witryny irańskiego rządu i próbach cenzury dowiecie się dzięki cyberwardavyde.

teheran

Jeśli znalazłeś w sieci coś ciekawego na ten temat  to podziel się tym z nami w komentarzach.

Regulamin komentowania

  • nie, dzieki

    Polska język trudna język, naucz się lepiej tłumaczyć
    (i przy okazji -nie zaśmiecaj wykopu tym)

  • http://vbeta.pl/author/gniewomir Gniewomir Świechowski

    To w 80% autorski materiał, więc gdzie ty widzisz błędy w tłumaczeniu?

  • Mayron

    A co mnie interesują jakieś wojny w Iranie… No ale niestety „Polska języka, trudna języka”.

  • Ktoś

    No pewnie lepiej połóż się w trumnie i umieraj bo kogo obchodzi los innych ludzi.

  • http://poncki.blip.pl Poncki

    „Trudno mi zdobyć się na święte oburzenie i nazwać ten atak inaczej, bo gdy mający nuklearne ambicje prezydent opowiada, że podczas przemówienia w OZN nad jego głową zawisła aureola to cel zaczyna uświęcać środki.”

    Co za bzdura. Przez takie ataki irańczycy mają właśnie utrudnioną możliwość informowania świata o tym co się dzieje. Przecież te pakiety nie ominą magicznie sieci w Iranie… Ten atak jest w istocie na rękę ekipie Ahmadineżada. Tak to jest, jak się zwykłe sieciowe łobuzy biorą za politykę…

  • Juzai

    O nie, proszę, nie nazywajcie tych ludzi hakerami. Nie nazywajcie ich nawet crackerami. To zwykli script-kiddies, ktorzy uzywaja programow crackerow.

  • http://vbeta.pl/author/gniewomir Gniewomir Świechowski

    Bez przesady, Twitter to potęga, ale nie zmobilizowano wg. mojej wiedzy wystarczającej liczby osób, aby zajechać irańskie węzły komunikacyjne – do tego trzeba by chyba solidnego botnetu. Dodatkowo, informacje na temat zagłuszania BBC i filtrowania połączeń z Twitterem nie wzięły się z powietrza.

  • http://vbeta.pl/author/gniewomir Gniewomir Świechowski

    Przeca to jest crowdsourcing i jak zwykle za żołnierzami musi stać jakiś generał. ;)

  • Jas:)

    amatorszczyzna mogli zadzwonić do IT Crowd i powiedzieć by odłączyli w Iranie internet;) byłby spokoj;P

  • http://vbeta.pl/author/gniewomir Gniewomir Świechowski

    persiankiwimobile phones down. sms, outage, facebook and all news channels out. #Iranelection36 minutes ago from web
    http://twitter.com/persiankiwi/status/2175560694

    persiankiwiI am online for few minutes. total communication blackout here. gov panicking. very dangerous. #Iranelection37 minutes ago from web
    http://twitter.com/persiankiwi/status/2175555227

    Jak widać, tak z tego Twittera dosadzili, że w Iranie nawet komórki padły. :>

    A tak na poważnie, to już pomijając mój powyższy komentarz, w całej zabawie chodzi tak naprawdę tylko o jedno: aby Ci zainteresowani losem ludzi w Iranie nie czuli się tak cholernie bezradni. Może LOIC to marny wyraz poparcia dla tych tłuczonych w Iranie pałkami, ale daje przyjemną iluzję, że można coś/cokolwiek zdziałać. Jest to też pewien komunikat dla ichniejszego prezydenta i jego „Strażników Rewolucji”, tak samo jak dla zwykłych obywateli, ale tego wyjaśniać chyba nie trzeba?

  • kamil

    To żadne script-kiddies, jak nie wiesz, to nie pisz bzdur.

  • KtośKtosiowaty

    Dokładnie tak, jak pisał Juzai. Dlaczego wszyscy redaktorzy mają głupie przyzwyczajenie, nazywać wszystkich dzieciaków Hackerami? Na to miano trzeba sobie zasłużyć. To, że grupa AKTYWISTÓW posłużyła się DDoS’em, używając do tego ogólnodostępnych narzędzi (sic!), nie znaczy, że są hackerami. Ponadto takie zachowanie tylko uwłacza już i tak zszarpanemu imieniu hackera. Dlaczego nikt nie nazywa ich crackerami, aktywistami, hacktywistami, internautami? TO NIE SĄ HACKERZY.

    „Przeca to jest crowdsourcing i jak zwykle za żołnierzami musi stać jakiś generał. ;)”
    Być może. Musisz przyznać, że niejednokrotnie generałem okazywał się być baran.

  • http://vbeta.pl/author/gniewomir Gniewomir Świechowski

    Z tego prostego powodu, że hacker to łatwo rozpoznawalne pojęcie, które przeciętnemu czytelnikowi, który nie jest geekiem (bo wtedy czytałby http://news.ycombinator.com/ a nie vbetę ;) ), kojarzy się jednoznacznie z kimś kto atakuje i się włamuje. Dla wspomnianego czytelnika script kiddie, cracker, hacker itd. to jeden diabeł. A geek i tak będzie wiedział o czym mowa. ;)

  • Al

    Używając LOIC możesz nazwać się hackerem, tak samo jak używając wiertarki nazwiesz się inżynierem.
    Swoją drogą – jest w tym wbudowany spyware. Lepiej użyć Epic Fail Cannona, jest czysty. ( http://anonym.to/http://rapidshare.com/files/220841115/EpicFailCannon_FTFY.rar ).

    Pozdrawiam!

  • Wojciech

    [CENZOR] uczepili się Iranu jak rzep psiego ogona. A durni ludzie dają się manipulować i wierzą Wyborczej (http://wyborcza.pl/1,91446,6717456,Iran__Ahmadinezad__wybory_byly_uczciwe.html). Myślcie samodzielnie! Banda kretynów. Czemu nie przeprowadzicie ataku na stronę Tuska oszusta i złodzieja? Albo na Chiny, albo Białoruś, albo Kubę, albo Koreę, albo na Eskimosów?

  • Naptak

    LOIC, EFC – wszystko w .exe? Co stoi na przeszkodzie, żeby ci chakierzy umieścili źródła swoich programów?

  • http://vbeta.pl/author/gniewomir Gniewomir Świechowski

    Prawdopodobnie z powodu tej aureoli o której mówił prezio Iranu. :)

  • Al

    Co do EFC, to gdzieś wisiały źródła.

  • http://arp.net lcam

    Skończcie spinać dupy wielkie chakiery. Co jeden to więcej wie od drugiego, za dużo się naczytaliście szkoły lamerów.

  • zzz

    jakies dowody co do złodziejstwa Tuska, lub oszustw?

    No, ale pewnie tylko anonimowo pluc potrafisz.

  • zaq

    szlag mnie trafia jak widze takie rzeczy, sprawiedliwość/niesprawiedliwość(niewłaściwe skreślić), niejasne okoliczności wyborów? wszędzie jest tak samo a jedyna różnica jest taka, że gdyby Twitter pomógł przeprowadzić DDoS na jakąś agende USA to by sam zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach, prawdopodobnie z wielkim hukiem i grzybkiem w tle

    2gą sprawą jest to, że gdyby to Irańczycy zaczeli się włamywać na czyjeś serwery to znowu poleciało by pare jadowitych notatek o cyber-terrorystach przy słusznym oburzeniu głupich mas

    banda zaplutych pyztach amerykanów siedząć w swoich domkach pod czujnym okiem NSA ATF DEA, homeland sec. robi z siebie cholernych bojowników o wolność…
    tylko się spytam na końcu… wolność czego, kogo?, swoją? przydało by im się, prawda, ale ten cały Ahmadineżad nie ma z tym nic wspólnego
    chleb i igrzyska

  • http://www.gadzinowski.pl Jacek Gadzinowski

    Skoro CNN i inne prehistoryczne media pomijają, umiejszają temat, nie dziwie się że ludzie próbują na swój sposob nagłosnić temat. http://www.gadzinowski.pl/index.php/2009/06/14/stare-media-umieraja-stojac-%e2%80%93-przypadek-cnn/

  • Juzai

    To proszę powiedzieć mi – kim oni są? Z definicji script-kiddies nie znają zasady działania programu, którego używają. I działają na czyjąś szkodę.