Google naprawdę kontroluje nas na każdym kroku?

googleCoraz więcej i głośniej mówi się o światowej dominacji Google, kontrolowaniu nas przez tę firmę na praktycznie każdym jednym kroku – nie tylko w Internecie. Czy faktycznie Google jest z nami wszędzie, nawet w drodze do pracy, czy na uczelnie? Zobaczmy więc…

Rano budzi mnie dźwięk budzika – oczywiście ustawiony na moim telefonie G1, który kontrolowany jest przez platformę Android. Kierunek łazienka, kuchnia – śniadanie, kawa. Czas na sprawdzenie mojego Gmaila – oczywiście przy użyciu Chrome’a. Aby szybko zobaczyć co działo się ostatnio na świecie uruchamiam swój czytnik RSS – Google Reader. Znalazłem ciekawy tekst w Google News – wyślę go mojemu znajomemu, najszybciej będzie za pośrednictwem komunikatora – GTalk. OK, czas do pracy.

Muszę przygotować kilka prostych dokumentów – Google Docs w zupełności wystarczy. Nie mogę zapomnieć o zaplanowanych spotkaniach w tym tygodniu, uzupełnię więc Google Calendar i zsynchronizuje go z G1. Czas do domu, sprawdzę o której mam najbliższy autobus (Google Transit).

Po drodze byłem świadkiem ciekawego zdarzenia, opiszę więc to na blogu w serwisie Blogger, na szczęście mój telefon był wyposażony w aparat – dorzucę więc dodatkowo zdjęcia (Picasa) a miejsce najlepiej jak zaprezentuje przy użyciu Google Maps.

O! Kolega odpisał mi przez GTalka, dostałem jakiś film (YouTube). Niestety początkowo nie mogłem go obejrzeć, ale szybko poszukałem rozwiązania mojego problemu (Google Search) i na jednej z grup dyskusyjnych Google Groups trafiłem na odpowiedź.

Czas na relaks, może kino? Ciekawe co teraz grają, zerknę na Google Movie? Niestety akurat niczego ciekawego nie ma. Trudno, może w końcu przeczytam poleconą mi książkę (Google Books). Niby książka po angielsku, ale pojawia się w niej bardzo dużo francuskojęzycznych cytatów, niestety nie znam tego języka, ale z pomocą przychodzi Google Translate. Dobra, czas przygotować się do kolejnego dnia, zrobię listę rzeczy do zrobienia i wrzucę je do Kalendarza.

Czy przypadkiem w trakcie swojego dnia nie wykorzystujesz połowy tych usług? Jeżeli tak, to śmiało możesz się nazwać Googleholikiem. Wyznawcy różnych teorii spiskowych z pewnością przewidują, że jest to jeden z etapów nad globalną kontrolą każdego z nas, ale swoją drogą – ilość narzędzi, informacji i możliwości kontroli już teraz jest naprawdę ogromna, a w tej historii uwzględniłem wyłącznie część najpopularniejszych usług.

Regulamin komentowania

  • Alojzy

    Jak nas kontrolują jedynie co mogą to zbierać statystyki i tyle. Nikt nie może nam nakazać co mam robić nawet Google. korzystam z google i będę korzystał bo to świetne produkty dla ludzi… Mówiąc o tym że google nas kontroluje to chyba słowa zadrosnych co nie mogą wymyśleć nic sensowniejszego

  • http://www.re-stuff.info regoat

    a kto ci kaze urzywac tych wszystkich narzedzi, nikt. robisz to bo poprostu sa dobre i tego chcesz. slogan ze google nas kontroluje to bzdury i jak to widze na jakiejs stronie to odrazu nie chce mi sie tego czytac bo to populizm

  • http://bogaty-ojciec.arheon.com/cashflow.htm Cashflow

    A reklamy Google Adsense? Za ich pośrednictwem Google wie, które strony i jak często odwiedzamy, nawet jeśli nie korzystamy z wyszukiwarki.

  • nowaiwai

    Cashflow, jest jeszcze Google Update o ktorym autor tekstu zapomnial – instaluje sie po cichutku z niemalze kazda aplikacja od Google, uruchamia sie wraz ze startem komputera i laczy sie ciagle z „domem”, tylko nie wiadomo co robi procz aktualizacji – to jest problem. To jest klasyczny przyklad spyware a ludzie nie staraja sie nawet naglosnic tej sprawy.

  • Mati

    statystycznie rzecz biorąc to kto w sieci nie jest googleholikiem? kto nie korzysta z wyszukiwarki google, kto nie ogląda filmów na youtubie, a coraz więcej osób zakłada konto na gmailu :)
    ale google to wszystko statystykuje i zbiera informacje i może kiedyś to się wszystko komuś przyda…..

  • http://na-luzie.blogspot.com Jacekek

    No tak, zbierają, ale by musieli mieć armię ludzi która kontrolowałaby resztę ludzi coś takiego jak SB ;) Teraz jest kryzys i nie ma kasy na kontrolowanie ludzi można oczywiście zastosować jakieś filtry i wyłapać np. pedofilów, ale normalni ludzie raczej nie powinni się czuć zagorżeni. A Adsense dostosowany do Twoich potrzeb? No wiesz… ostatecznie to ty decydujesz czy klikniesz w reklamę a potem czy kupisz produkt czy nie… wybór należy do ciebie, google cię do niczego nie zmusi, a tym bardziej niczego ci nie nakaże …

  • http://www.szuman.eu szuman

    a tak dobrane do polskiej rzeczywistości?

  • robi

    w tej chwili cieszysz się z wielu rzeczy które już niedługo znikną. Darmowe filmy, muzyka, software. Nawet odtwarzanie nielegalnych mp3-jek się skończy. Niektórym bardzo zależy na większej kontroli a internet to świetne narzędzie. W realu o wiele trudniej skontrolować to co robisz niż w sieci.

  • krzychos7

    A co dobrane do polskiej rzeczywistości? To co jest w tym artykule może być i w Polsce. Wszystkie te usługi są też już po Polsku, chodź takie jak Google Books i Transit są słabo rozwinięte ale w pewnym stopniu już używalne.

  • Ja

    Wyobraź sobie, że są tacy ludzie :P NP ja. filmiki oglądam na dailymotion, pocztę mam na.. onecie(wiem, wiem.. :D ), mogę długo wymieniać ;) Choć wyszukiwarka google jest na obecną chwilę najlepsza. No ale.. nie ma ludzi i rzeczy niezastąpionych.

  • ja

    Straszne straszne nie chcesz nie używaj zawsze jest alternatywa np produkty Microsoft xD

    Czekamy na jakiś system operacyjny googla :D

  • http://www.szuku.pl Merlin

    Come on! To, że korzystamy z narzędzi googla, nie znaczy, że Google nas kontroluje.
    Google nie zdecyduje za Ciebie, że masz wstać 5 minut wcześniej, ani, że ta randka w piątek wieczorem to jednak nienajlepszy pomysł? Tak więc gdzie ta kontrola?

    To tak jakby powiedzieć, że Nike mnie kontroluje, bo mam na stopach swoje buty, które w końcu mnie dostarczają z punktu a do punktu b.

  • B4rt

    Przecież jest Android -.-

  • http://forex-blog.eu bibi88bibi

    Śmiało muszę stwierdzić, iż jestem Googlecholikiem!

  • http://vbeta.pl/author/lury lury

    mysle ze warto bylo by wspomniec o historii searcha, ona dosc realnie pokazuje ze kazde wyszukiwanie jest zapisane, nie wazne czy to lucky hit z paska adresu czy drazenie tematu.

  • http://plup.pl daman

    jakoś do tego tak nie podchodzę, idąc tym tokiem myślenia nie warto jeść bo bo każdy wiedzą jak robi art. spożywcze itd
    a czy np FF nie ma wbudowanego kawałka kodu odpowiedzialnego za zbieranie statystyk itp. rzeczy ? itp. programy
    a tak to po za tym mam to w głębokim poważaniu ;)

  • http://na-luzie.blogspot.com Jacek

    A czy jest mi ktoś w stanie pokazać teoretyczny przykład jak google za pomocą zebranych przez siebie danych o mnie, może mi w jakiś sposób zaszkodzić?

  • cza.atOrkaa.

    Wyy.kOopP P0zzzDra.AaAw!aA. < 33

  • virtual

    Ładna rekalma pod przykrywką „inwigilacji”. Gratuluje „pomysłu”.

  • http://null virtual

    Sponsoruje Era czy google? Może oba?

  • Sławek

    Jestem Googloholikiem i jestem z tego dumny!!! Tak długo jak ich produkty ułatwiają mi życie zamiast je utrudniać będę za. Pocztę na gmail mam już ze dwa lata. Kiedy ją zakładałem wiedziałem o tym, że w zamian za nieograniczoną pojemność skrzynki i absolutny brak spamu Google skanuje moją pocztę. I nie przeszkadza mi to. Ja nic do ukrycia nie mam. Wyniki tego skanowania otrzymuję w postaci kilku wyświetlonych z boku ekranu reklam, dopasowanych do moich rzeczywistych zainteresowań czy potrzeb. Co najlepsze to są reklamy na produkty, z których skorzystałem wielokrotnie a bez tych reklam pewnie nie wiedziałbym nawet, że istnieją pewne serwisy, usługi czy produkty. Może więc Google wie o mnie dużo ale jak na razie działa to na moją korzyść.

  • meg

    „Kiedy ją zakładałem wiedziałem o tym, że w zamian za nieograniczoną pojemność skrzynki i absolutny brak spamu Google skanuje moją pocztę. I nie przeszkadza mi to. Ja nic do ukrycia nie mam. Wyniki tego skanowania otrzymuję w postaci kilku wyświetlonych z boku ekranu reklam, dopasowanych do moich rzeczywistych zainteresowań czy potrzeb. Co najlepsze to są reklamy na produkty, z których skorzystałem wielokrotnie a bez tych reklam pewnie nie wiedziałbym nawet, że istnieją pewne serwisy, usługi czy produkty.”

    Sławuś, nie bądź naiwny! Te reklamy na Gmailu często prowadzą do niebezpiecznych stron. Gdybyś używał Firefoxa lub IE z wtyczką WOT to byś wiedział. Google wszędzie daje te swoje reklamy i w du… ma twoje bezpieczeństwo. Ja używam wtyczki CustomizeGoogle i nie mam żadnych reklam w wyszukiwarce ani też na Gmailu.
    Poza tym zauwazyła, że w Gmailu zginęło mi kilka wiadomości (faktur), które przechowywałam za zakupione online oprogramowanie. Ciekawe dlaczego akurat te zginęły a nie jakieś inne, mało wazne wiadomości??? I dlaczego w ogóle zginęły??? Naprawdę zastanawiam się nad przejściem do Hotmaila.
    A co do spamu na Gmailu, to folder Spam jest zawsze pełny. Ciekawe skąd mają mój adres ci wszyscy spamerzy od viagry, zegarków i innych kanadyjskich aptek? Albo te adresy sa gdzieś łatwo dostępne na serwerze, albo pracownicy Googla są nieuczciwi i sami rozsyłają spam licząc na zyski.

  • Kurgan

    Hahahaha :D WOT posiadam i twierdze ze to narzedzie jest tak samo wiarygodne jak polowa wypocin dziennikarskich w necie(i nie tylko). Baaardzo czsto korzystam z wyszukiwarek na czele z google. WOT jest pomyslem dobrym ale niestety nieobiektywnym narzedziem. Przyklad hotmail.ru jest uznawany za spamerskie narzedzie(bzdura). Najwieksze forum o elektronice w polskim jezyku elektroda.pl ma czesc podstron oznaczonych w WOT jako niebezpieczne. Smiech i jeszcze raz smiech. GMAIL i spam w koszu? Ciekawe. Mam jedno konto od poczatku uslugi i drugie zalozone rok temu z okladem i nie widzialem 1 sztuki spamu w koszu :D. Czy ty przypadkiem nie robisz tak jak 3/4 spoleczenstwa i dostajac smiesznego maila od znajomych przesylasz go dalej wraz z adresem(dziesiatkami) nadawcy??? Kiedys to trafia do komputera z wirusem ktory zbiera adresy a dalej to juz prosto idzie do handlarzy baz email. Czasem wystarczy rejestracja na jakims podejrzanym forum etc.

  • meg do Kurgan

    WOT jest akurat bardzo wiarygodnym narzędziem. Pracujący tam ludzie to profesjonaliści w swojej dziedzinie i swoich ocen stron internetowych nie biorą z powietrza. Polecam zapoznanie się a artykułem na temat WOTa z Wikipedii: http://en.wikipedia.org/wiki/WOT:_Web_of_Trust
    Ta się składa, że hotmail.ru jest na czarnej liście spamowej: „Domain listed on several blacklists, including Spacequad AntiSpam Services. http://www.spacequad.com” Czytaj komentarze z WOTa to będziesz wiedział dlaczego coś jest uznane za niebezpieczne.
    Co do strony elektroda.pl, to WOT nie ma żadnych zastrzeżeń ;)

    „GMAIL i spam w koszu?”
    Nie pisałam, że mam SPAM w Koszu tylko w folderze SPAM, co oczywiście jest dobrze, ale liczy się sam fakt, ze go dostaję :( I nie należę to tych 3/4 społeczeństwa. Nie otwieram załączników od przyjaciół, nie otwieram spamów, tylko od razu je usuwam.
    Wystarczy jednak, ze umieściłam kiedyś moje CV (gdzie jest podany email) na Monsterze i innych serwisach pracy. Tam każdy pracodawca może zajrzeć. Tak samo spamer udający pracodawcę. Kupowałam tez oprogramowanie od zaufanych firm typu Kaspersky, Avira i zapisywała się u nich na newslettery. Nie wiem jak te dane są chronione. Moim zdaniem to wina Googla. Oni żyją z reklam, dlatego może sami wysyłają spamy z różnymi produktami, licząc na zysk. Gdzieś czytała, że w Ameryce ludzie nie tylko otwierają i czytają spam ale też kupują stamtąd produkty! Ale Amerykanie to wogóle „wyższa forma inteligencji” ;D

  • agat
  • http://www.re-stuff.info regoat

    ojojojoj google wie po jakich stronach , wasze komentarz sa smieszne, to po co urzywacie uslug google, wypad.

  • sławek

    Meguś! Ja nie mam problemu z poczuciem bezpieczeństwa w internecie. To tylko dla takich amatorów jak Ty jest on pełen pułpek i zagrożeń. Folder spam jest pełny bo się logujesz na podejrzanych stronach. Ja od trzech lat nie otrzymałem niechcianej poczty. Widzisz, tu się kłania kwestia rozsądku w sieci. Zostawiasz adres mailowy na podejrzanych witrynach a potem piszesz, że Ci spamu przybywa w skrzynce. Bezpieczeństwo stron oceniasz natomiast korzystając z WOT gdzie każdy głupek może choćby w ramach nieuczciwej konkurencji wystawić słabą notę – tyle razy ile chce. Może również sam sobie wystawiać dobre i nabierać takich jak ty – amatorów darmowych laptopów. Później google jest winne bo zasypuje Cię mailami, które sami przenoszą od razu do folderu spam,. bo przecież ich celem jest wysyłanie Ci maili, których nie czytasz bo są w spamie.

    Meguś – naiwność to jest kiedy sobie myślę, że już nie ma w XXI w. ludzi, wypisujących takie głupoty jak Ty.

  • Lukasz

    …albo podales swoj adres na jakichs stronkach spolecznosciowych (grono.net, facebook),
    albo innych dowolnych ‘darmowych’ portalach / forach, ew. w jakims miejscu gdzie sa publicznie widoczne. Niestety, zauwazylem ze rejestracja w dowolnym serwisie niesie za soba spam na skrzynke. Od 5 mies. uzywam 2 adresow mailowych – jeden na o2, ktory uzywam do rejestracji w roznych miejscach (i tak skrzynka jest koszmarnie zaspamowana) i drugi na me.com, ktory podaje tylko znajomym i dziwnym trafem od 5-ciu mies na ten adres ani jednego spama nie dostalem. Nie klamie, nie mam po co.

  • Kurgan

    Sam nie wiem…albo jesteś trollem, albo masz zerowe(bliskie?) pojecie o sieci.
    „WOT jest akurat bardzo wiarygodnym narzędziem. Pracujący tam ludzie to profesjonaliści w swojej dziedzinie…” To nawet nie jest śmieszne , tylko żałosne. Robiłaś/znasz(wiarygodny) audyt ich profesjonalizmu, czy znasz ich osobiście , a twoje przygotowanie jest wystarczające do dokonania ich oceny?
    „Polecam zapoznanie się a artykułem na temat WOTa z Wikipedii: http://en.wikipedia.org/wiki/W…” Ja natomiast polecam ci zapoznanie sie z treścią szablonów, które są podpięte na górze… Widzisz co tam jest napisane? Podpowiem ci. W obecnym kształcie artykuł nie jest obiektywny ani poparty wiarygodnymi źródłami! Na marginesie wiki nie jest i prędko nie będzie wiarygodna w 100%. Zakładając jednak,że część jest już wiarygodna to w rozdziale Manipulation czytamy „There is a potential for users trying to manipulate the system, because ratings can be submitted on the add-on without having to first register an account”
    Myślę że wchodząc na wiki(google pewnie poprowadziło, bo ma wysoki page rank :D) nie pomyślałaś ze najlepiej isc do źródeł > http://www.mywot.com/pl/support/wot_works Tu sie dowiesz tego samego czyli „GŁOWNYM wyznacznikiem zaufania jest ocena „użyszkodnikow”"
    „hotmail.ru jest na czarnej liście spamowej…pierdu pierdu….Czytaj komentarze z WOTa…pierdu pierdu…”
    Każda domena z której jest rozsyłany spam może zostać uznana za spamerska. I o czym to świadczy? Tylko o tym ze ktoś wykorzystał setki/tysiące skrzynek z tej domeny do rozsyłania spamu. Z gmail tez jest słany spam, odkąd można zakładać bez zaproszeń i złamano captcha.. 3 głosy oddane w WOT naprawdę mnie przekonały :D Ciekawe tylko czemu mając skrzynkę 2 lata z okładem na takiej spamerskiej domenie nie mam spamu??? Exploity ze strony tez mnie nie atakują. Onet WP Interia sa za to super :) Jeszcze skrzynki nie zdążyłem odwiedzić a już miałem spam ROTFL. O czymś takim jak IMAP i inne usługi/dodatki można pomarzyć.
    „elektroda.pl, to WOT nie ma żadnych zastrzeżeń” Jak znam życie to portal już zareagował korzystając z linku „Zgłoś nieprawidłową ocenę”(po co to, przecież system jest doskonały :P )
    ” Nie pisałam, że mam SPAM w Koszu tylko w folderze SPAM” Ja nie mam w ogóle i o to miałem na myśli :D. Od przyjaciół otwieram załączniki i jakoś komp zdrowy :) Przed wirusem chroni tylko odłączenie od sieci/nośników danych. Taka jest prawda niestety. Dobry FW i Antyvir to jakieś 90% bezpieczeństwa.
    „Moim zdaniem to wina Googla. Oni żyją z reklam” tak samo jak kilkadziesiąt % dużych projektów w sieci. To niczego nie dowodzi :D
    „Gdzieś czytała, że w Ameryce ludzie nie tylko otwierają i czytają spam ale też kupują stamtąd produkty!” WOW(nie WOT :D) Mam raczej złe zdanie o mieszkańcach USA(o znakomitej większości) ale to nic nowego ze ludzie kupują produkty reklamowane w spamie. Tak dzieje sie na całym świecie!. Myślisz ze najlepszy spamer zarabiał by 50,000$ na tydzień gdyby nie było z tego spamu dochodów???
    Hotmail.ru jest rosyjska domena jak widać a Rosjanie należeli(nie wiem jak teraz) do elity spamerskiej wraz z Polakami.

    Oj naiwna istoto :) Kończę elaborat, bo mnie klawiatura poda do sadu za znęcanie sie.