Microsoft jest pewien jakości Windows 7

Wygląda na to, że Microsoft jest naprawdę pewien jakości swojego najnowszego systemu – Windows 7. Wskazuje na to chociażby wiadomość, o zrezygnowaniu z wydania drugiej wersji beta i zmiana oznaczenia na Release Candidate – kandydująca do stabilnej. Czy faktycznie jest tak dobrze?

W przypadku Windowsa Visty mieliśmy do czynienia z podwójnymi wydaniami – dwie wersje „beta”, oraz dwie wersje kandydujące do stabilnej. Microsoft tłumaczył wtedy swoje decyzje tym, że dłuższy okres testów daje większą szansę wyeliminowania istniejących w systemie błędów. Jak było – wiedzą wszystkie osoby, które korzystały i korzystają z Visty.

Najprawdopodobniej jednak, spora ilość pozytywnych opinii jakie dotarły do Microsoft dzięki Windowsowi 7 Beta, dały do zrozumienia firmie z Redmond, że sytuacja jest na tyle dobra, że można pozwolić sobie na „odrobinę” pewności jaką jest zmniejszenie ilości wydań wersji testowych.

Windows 7 RC według „źródeł zbliżonych do Microsoftu” najprawdopodobniej pojawi się w okolicach kwietnia. Kilka miesięcy później można by spodziewać się wydania finalnego, które oficjalnie trafi do sprzedaży na całym świecie.

Jeżeli nie stanie się nic nieprzewidywalnego, to po wydaniu kandydującym do wersji stabilnej będziemy mieć wersję stabilną, gotową do produkcji. Wiadomo jednak, że plany Microsoftu mają się różnie do rzeczywistości i należy spodziewać się niespodziewanego.

Kategoria posta: Aktualności, Internet, Windows, Windows 7

Źródło: Blogs MSDN

Tagi: Microsoft, os, vista, Windows

Regulamin komentowania

  • Jaom

    Zaiste ciekawa sytuacja. Powiedziałbym, że skoro spodziewamy się jej w kwietniu to dostaniemy ją… pod koniec marca i to tego roku. Czemu tak sądzę? Pamiętajmy kto kieruje pracami nad Windows 7, weźmy pod uwagę że błędów jest mniej, bo 7 bazuje na nieco połatanej już Viście nie jest to zatem zupełnie nowy i nieprzewidywalny koncept… Inna ważna kwestia, to fakt że mamy na świecie kryzys, a na Windowsa klną już nie tylko linuksiarze i makowcy, ale też windziarze (szczególnie jeśli chodzi o Vistę)… a na horyzoncie GoogleOS. ;] Windows na prawdę może ucierpieć i utracić hegemonię na polu OSów, więc najwyższa pora aby coś zmienić. Podsumowując wszystko powiedziałbym, ze o ile coś dziwnego się nie stanie (szanse powiedzmy 5%) to 7 kupimy już pod koniec marca, czy też w pierwszych dniach kwietnia.
    Dziwna ta moja wizja, wiem, ale jeśli MS to zrobi, to może bardzo wiele zyskać, a jeszcze więcej nie stracić… a na prawdę tracić już nie powinni, jeśli nie chcą za pięć lat oglądać Windowsy (wszystkie razem) wciąż wprawdzie pierwsze na liście, ale tylko na 50% komputerów z wyraźną tendencją spadkową. Dalej z tych pomniejszych wyłoniłby się jakiś darmowy OS-dominat (GoogleOS, albo dowolny inny i tak wykupiony przez Googla)… Podobnej rzeczy jesteśmy świadkiem w przypadku przeglądarek WWW.