Kallow – pomysł na serwis w pięć minut

Tym razem pomysł nie polega na założeniu kolejnego rewolucyjnego serwisu społecznościowego, który trafi dokładnie w niszę 23-letnich hodowców diabłów tasmańskich. Nie, tym razem pomysł odwołuje się do odwiecznego marzenia – jak zarobić, aby się nie narobić. Nie zapominając oczywiście o odpowiednio dziwacznej nazwie.

W swoich podstawowych założeniach Kallow ma doradzać internautom jakie kupić produkty RTV/AGD i inne gadżety. Ma to oczywiście robić w czysty i dostępny sposób. No i tego wystrojowi strony nie można odmówić – jest czysto, ładnie i na dodatek mają słodziutką maskotkę.

Czytam sobie dział “o stronie” i wychodzi na to, że Kallow ma być serwisem typu “od przyjaciół dla przyjaciół”. Twórcy, zamiast prowadzić bloga i pisać o tym, jak to im się spodobał jakiś telewizor, zmontowali prostą stronkę, której model finansowy sprowadza się do odsyłania do Amazona i zarabiania na prowizji. Proste i sprytne. Na razie jednak nieco dziwacznie wygląda strona, która zamiast porównywać kilka produktów podsuwa pod nos wyłącznie jeden z danej kategorii i mówi, że jest najlepszy.

Nakład pracy i środków finansowych nie wydaje się wielki, więc prędzej czy później może się zwrócić bez większego ryzyka. Cwanie. No i wiecie, dziś ten serwis to pięć linków na krzyż, ale kto wie co będzie jutro! Tak, wiem, środa.

  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj
  • Mori mówi:

    “Cwanie. No i wiecie, dziś ten serwis to pięć linków na krzyż, ale kto wie co będzie jutro! Tak, wiem, środa.” – ‘Cwanie’ – literówka. Poza tym tego typu zdania na takim blogu? zOMG, poziom spada i spada…

    • Konrad mówi:

      to nie literówka.

      • [nie ten]archie mówi:

        literoofka, ale w “Kallow” piszesz ciagle “Kellow” :P

      • Mori mówi:

        W takim razie polecam pooglądać słownik ortograficzny. Słowa ‘cwanie’ nie odnajdziemy (choć istnieje słowo ‘cwane’, stąd wolałem przyjąć, że autorowi literówka się przydarzyła, a nie, że jest ze swoją znajomością polskiego na poziomie gimnazjum).

        Ciekawe, czy ktoś zrobi wtyczkę do Wordpressa (swoją drogą, trochę dziwne, że zero tu informacji, iż używacie właśnie tej platformy), dzięki której mógłbym ignorować posty pisane przez takich ‘aŁtorUF’.

      • Konrad mówi:

        Archie: dzięki, to akurat była literówka.

        Mori: na przykładzie, bo widzę, że w przeciwieństwie do mnie jesteś umysłem ścisłym i lubisz konkrety:

        - coś jest fajne
        - coś można zrobić fajnie

        - coś jest cwane
        - coś można zrobić cwanie

        Być może nie ma tego w słowniku, ale w mowie potocznej jak najbardziej tak.

        Doszliśmy do koNsenSusIku?

  • regoat mówi:

    ale z was przemadrzale palany, zalozcie swoj blog i tam pilnujcie literowek

    • [nie ten]archie mówi:

      no bo na temat newsa jakos tak nie mialem wczoraj checi nic napisac, ale za to dzisiaj – prosze bardzo: nieszczgolnie blyskotliwy pomysl, ktory oczywiscie w us of a jest w stanie zrobic zawrotna kariere jak taki skype (ktory do tej pory nie ma edycji kontaktow ale uzytkownikow juz ma trylion) i jak taki mac z jednoprzyciskowa myszka dla paralitykow.

  • meli mówi:

    @Mori: w słowniku ortograficznym nie szuka się odmiany wyrazów ani słowotwórstwa, ale ich pisownię. “cwanie” – “cwany” – “cwaniak/cwaność”. tak jak “mądrze” – “mądry” – “mędrzec/mądrość”. to fajnie, że dbasz o poziom języka, ale rób to z głową. literówka to pomyłka w pisowni, a nie w odmianie czy (tak jak sądzisz) błędne tworzenie nowych wyrazów.
    to nie jest serwis dla wysokich urzędników ani naukowców, więc potoczne “cwanie” nie świadczy tu o jakimś spadku “poziomu”, ale o tym, że teksty piszą żywe, krytycznie myślące osoby.

    jesli tak poważnie traktujesz to miejsce, to twoje “OMG!” jest chyba bardziej nie na miejscu.

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane. Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter