Wersja „beta” znaczy „stabilna”?
Mały napis „beta” towarzyszy nam w trakcie korzystania ze sporej części serwisów. Przyzwyczailiśmy się do niego do tego stopnia, że niekiedy go nawet nie zauważamy. Google – jest jedną z firm, która bardzo chętnie dorzuca ten dopisek do sporej części produktów. Co to tak naprawdę oznacza?
Przede wszystkim – „beta” oznacza nic innego, jak produkt, który jeszcze nie jest gotowy i może sprawiać pewne problemy. Generalnie korzystanie z aplikacji czy usług, które mają to oznaczenie, może być mało przyjemne i nie zaleca się używanie ich na co dzień do momentu pojawienia się wersji stabilnej.
WebHosting podaje, że blisko 45 proc. usług oferowanych przez Google jest w wersji beta. Moim zdaniem, stosowanie tego oznaczenia jest pewnego rodzaju usprawiedliwianiem ewentualnie wykrytych błędów – „w końcu to jest wersja testowa”. Jest to po prostu pewnego rodzaju nadużywanie tego pojęcia – bo czy Gmail, Dokumenty, Kalendarz uniemożliwiają normalną pracę? Nie – można z nich bez problemu korzystać.
Czy kiedykolwiek doczekamy się wersji stabilnej wspomnianych usług, czy może Google po prostu uznało, że pozostanie w fazie „beta” jest korzystniejsze?
-
NalesnikLD
-
Marcin
-
savocado
-
felo









![Fotoblogia w Szanghaju na HP Global Influencer Summit [fotorelacja]](http://s1.blomedia.pl/fotoblogia.pl/t/135x84/2012/05/lead-55841-209x168.jpg)


![IM+ - przegląd aplikacji [wideo]](http://s1.blomedia.pl/simblog.pl/t/135x84/2012/05/IM--Logo-55935-270x132.png.jpg)
