-
eBay Auto – śladami Allegro
eBay.pl, będący bardzo doświadczonym graczem w lidze serwisów aukcyjnych zaczyna się coraz bardziej opierać na rozwiązaniach i pomysłach z innych serwisów jak np. Allegro, dokładniej chodzi o wprowadzenie specjalnego serwisu dotyczącego sprzedaży samochodów i jednośladów (czegoś w stylu moto.allegro.pl). Można by zacząć się zastanawiać czy jest w ogóle sens uruchamiania "eBay Auto" - bo sytuacja tego serwisu jest ciężka (pogorszona dodatkowo decyzjami np. o wprowadzeniu opłat za wystawiane przedmioty, która jeszcze bardziej zmniejszyła ilość sprzedawanych przedmiotów). Na pewno do eBay Auto przyciągnie szeroka oferta - samochody oferowane w ramach tego serwisu pochodzić będą ze Stanów Zjednoczonych i całej Unii Europejskiej. Wart podkreślenia jest fakt, że jest to polska inicjatywa, zrealizowana przez samych polaków, będziemy zatem pierwszym lokalnym serwisem działającym pod marką eBay oferującym takie możliwości. Jest to pewnego rodzaju chwytanie się ostatniej szansy na odbicie się od dna - wykorzystując ogromny (ale regularnie malejący) popyt na samochody używane.4 komentarze -
foto + wideo = Flickr
Flickr widać, że nie odpuści tak łatwo i będzie starał się realizować swoje wcześniejsze zapowiedzi - mowa tutaj o wprowadzeniu obsługi nagrań video. Do tych zapowiedzi radzę jednak podchodzić dość ostrożnie, bo pojawiały się już wielokrotnie. Pierwsza reakcja większości ludzi to "kolejny serwis typu YouTube?!", ale nie, tu raczej filmy będą dopełnieniem zdjęć i ich przekazu (mowa tutaj o nagraniach np. z jakiś podróży, ciekawych miejsc). Aby uwiarygodnić swoje zapowiedzi, najprawdopodobniej Flickr (należący do Yahoo) zastosuje się do zasady swojej konkurencji - publikowania nowości tak często jak tylko się da. Flickr aktualnie posiada blisko 23 milionową społeczność, która pewnie dość ochoczo korzystałaby z możliwości dodawania plików wideo. -
Quaero – skazany na porażkę?
Projekt Quaero otrzymał dofinansowanie od Komisji Europejskiej w kwocie ponad 99 mln euro. Założenia twórców są takie, aby stworzyć kompleksowy zestaw narzędzi umożliwiających wyszukiwanie multimediów, indeksowaniu zdjęć, dźwięków, tekstów wraz z narzędziami służącymi do tłumaczenia. Realizacja tego projektu ma zakończyć hegemonię Google, ale patrząc na to jak działają potężne koncerny (dysponujące większymi funduszami) można mieć wątpliwości odnośnie wyniku prac. Quaero jest francusko-niemiecką inicjatywą, która powstała w 2004 r., ale od tamtego czasu o Quaero mówiło się albo mało, albo źle. W międzyczasie pojawiły się różnice w poglądach odnośnie koncepcji, co skutkowało "odłączeniem się" Niemców i rozpoczęcia własnego projektu o nazwie kodowej "Tezeusz". Dlaczego właściwie KE zdecydowała się na przyznanie takich pieniędzy? Powód jest prosty - pomoc w walce z potężniejszymi koncernami, minimalizowanie zjawiska monopolizmu. Strona Quaero powinna wystartować już dzisiaj, jednak pozbawiona będzie mechanizmu wyszukiwania, dlatego osoby zainteresowane progresem mogą czuć się rozczarowane. za: WebHosting.pl -
Chińczyków jest najwięcej. Również w internecie.
To chyba naturalne, jeśli w tak ogromnym państwie żyje tyle obywateli, to prędzej, czy później także i będzie miało to swoje przełożenie w intenrecie. Jako, że są to Chiny, trwało to trochę dłużej, niż się spodziewaliśmy – myślę, że różne aspekty łamania praw człowieka miały tutaj spore znaczenie. Jak podała firma badawcza BDA, liczba chińskich internautów osiągnęła liczbę 210 milionów w pod koniec zeszłego roku. Teraz przyjmując założone wzrosty, właśnie teraz pod względem liczby użytkowników internetu, Chiny powinny prześcignąć USA... Źródło: Vunet










![Bajki Polskie [giveaway]](http://s1.blomedia.pl/applemania.pl/t/135x84/2012/05/kaczka-dziwaczka-ipad-d-43080-194x168.png.jpg)


