-
Zatoka Piratów zostanie zamknięta?
Czyżby jednak miał nastąpić koniec The Pirate Bay? Niby już kilka razy mówiło się o tym, że Szwedzi planują rozprawić się z serwisem rozprowadzającym pliki .torrent. Tym razem, wszystko wskazuje na to, że stosowny wniosek zostanie złożony do sądu przez Szwedzki rząd. Głównym zarzutem stawianym autorom The Pirate Bay jest fakt współuczestnictwa w procederze łamania praw autorskich (muzyki, filmów, programów). Wyraźnie widać, że Szwedzi (Ci prawi i sprawiedliwi) pragną zakończyć działalność Zatoki Piratów i tym samym zmusić rzeszę 10 milionów użytkowników, do znalezienia sobie nowej strony z wyszukiwarką plików torrent. Spór między stronami będzie bardzo zażarty - właściciele Pirate Bay będą trzymać się linii obrony polegającej na tym, że oni jedynie udostępniają pliki .torrent (a nie konkretne utwory objęte prawem autorskim). Druga strona utrzymywać będzie, że jest to nic innego jak pośredniczenie w łamaniu prawa autorskiego, gdyż dają w ten sposób możliwość ściągania nielegalnego oprogramowania. Kto wygra? Czas pokaże.9 komentarzy -
Niemiecka policja będzie szpiegować użytkowników Skype’a?
To już kolejny raz, gdy podnoszony jest temat szpiegowania użytkowników Skype'a przez niemiecką policję. Tym razem jednak, pojawiły się informację, że została wynajęta firma, której za zadanie postawiono stworzenie konia trojańskiego, umożliwiającego przechwytywanie rozmów między użytkownikami tego właśnie komunikatora. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że podobno zamieszczono ogłoszenie o zlecenie stworzenia takiej aplikacji, a zainteresowane firmy same miały się zgłaszać. Wszystkie te informacje bazują na dwóch (niezweryfikowanych) dokumentach. Widać, że Policji już nie wystarczają "konwencjonalne" metody podsłuchiwania rozmów telefonicznych, przeglądania wiadomości elektronicznych. Niepokój budzi jednak niepewność, czy podsłuchiwani będą wyrywkowi użytkownicy korzystający ze Skype'a, czy tylko konkretne osoby, odnośnie których są podejrzenia i ten rodzaj inwigilacji może przyczynić się do zdobycia materiału dowodowego. Mimo wszystko po raz kolejny potwierdza się teza, że w internecie nie jesteśmy anonimowi i warto o tym pamiętać. -
Polityczne Gadu-Gadu
Nie, nie - Gadu-Gadu jako takie nadal jest apolityczne, jednak sama spółka Gadu-Gadu, ma pewien plan na ułatwienie dogadania się Pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Prezesa Rady Ministrów - Donalda Tuska, a wszystko za sprawą... komunikatora i magii internetu. Dwie najważniejsze osoby w państwie miałyby otrzymać specjalne numery Gadu-Gadu (tak jak np. prezydent Lech Wałęsa - 1980). - Wiemy, jak istotną rolę w działaniach Kancelarii odgrywa aspekt komunikowania się, dlatego nasza propozycja ma na celu wprowadzenie dodatkowej, tak popularnej obecnie formy komunikacji, jaką jest Gadu-Gadu. Gadu-Gadu przygotowało w tym celu dla obu Kancelarii specjalne, niskie i unikatowe 3-cyfrowe numery Gadu-Gadu do komunikacji zarówno pomiędzy Prezydentem, jak i Premierem, a także z wyborcami. Wybór konkretnego numeru GG z podanego zakresu Gadu-Gadu pozostawiło do decyzji Prezydenta i Premiera. -
Najlepsze antywirusy na rok 2008
Nadszedł nowy rok, więc warto rozejrzeć się za najlepszym programem antywirusowym. Pomoże nam w tym AV-Test, którego redaktorzy przetestowali wszystkie znane oraz te nieznane pakiety antywirusowe przeciwko bazie z 1 milionem wirusów, robaków i innych złośliwych programów. Tutaj znajdziecie wyniki procentowe, czyli ile spośród dokładnie 1 024 381 sygnatur wirusów zostało przez dany program wykryty. W kolejnym dokumencie znajdziecie ocenę wykrywalności (++ oznacza „bardzo dobrze”), cza reakcji producentów na nowe wirusy, wykrywalność rootkitów. Nie licząc WebWashera (nie występującego w wersji dla pojedynczego komputera, wynik 99,9%) pierwsze miejsca to AVK 2008 (99,8%), AntiVir (99,6%) oraz Avast! (99,4%). Poza pierwszą dziesiątką znalazły się produkty takich firm jak Microsoft (Windows Live One Care 2.0), F-Prot, Panda, McAfee, Nod32. Źródło: Sunbelt Software Blog -
vLite – odchudź swoją Vistę
O fakcie, że Vista jest zbyt ciężka nie trzeba nikogo przekonywać - nawet samego Microsoftu, który przyznaje, że istotnie system ten jest zbyt ciężki. Wszystko za sprawą tego, że użytkownik nie ma możliwości decydowania jakiego rodzaju oprogramowania ma zostać dodane w trakcie instalacji systemu. Sytuacja ma się zmienić, gdy wyjdzie Windows 7, który posiadać będzie budowę modułową. Do premiery Windows 7 jeszcze sporo czasu, więc trzeba jakoś sobie radzić. Na przeciw Naszym potrzebą wychodzą twórcy vLite - aplikacja, która pozwala w bardzo prosty sposób zadecydować, które programy mają znaleźć się w systemie, a które nie. Przyczynia się to bezpośrednio do bardzo dużego przyspieszenia działania systemu. Co może vLite? zintegrować łaty, pakiety językowe i sterowniki (które normalnie trzeba instalować ręcznie) pomóc w porzuceniu instalacji zbędnych programów (np. Windows Media Player, MSN Messenger) poprowadzić instalację, nie wymagając jakichkolwiek działań ze strony użytkownika połączyć/podzielić instalację Visty na jedną bądź wiele płyt za/fot.: vlite.net -
SkyFire – pełnowartościowa przeglądarka dla urządzeń mobilnych
Bolączką wielu dostępnych przeglądarek internetowych dedykowanych na urządzenia mobilne (komórki, iphone'y) jest fakt, że mają one problemy z odtwarzaniem niektórych kłopotliwych elementów jak obiekty Flash, QuickTime, czy AJAX. Firma SkyFire planuje wydanie przeglądarki, która będzie bez problemu radziła sobie z tego typu elementami. Oczywiście dzięki zastosowaniu odpowiednich technologii, wygląd i co ważniejsze funkcjonalność strony jest identyczny, co w przypadku przeglądania ich na zwykłym komputerze. Poza możliwością powiększenia / zbliżania stron, dostępne będą zakładki, czy wgląd do historii. Technologia pozwalająca na przeglądanie stron jest podobna do tej, znanej użytkownikom Opery Mini - między klientem, a serwerem właściwym, jest serwer pośredni, który odpowiedzialny jest za kompresje i odpowiednie przygotowanie strony. Z przeglądarki korzystać będą mogli użytkownicy Windows Mobile 5 i 6 generacji, a w przyszłości także Symbiana, Androida, czy iPhone'a. -
Mixer.pl od o2
U AntyWeba pojawiła się informacja o nowym pomyśle serwisu społecznościowego od o2.pl. Mowa tutaj o pomyślę dlatego, że serwis jest w fazie rozwojowej, a jego aktualny stan najlepiej można określić mianem "public beta". Ale czym jest w ogóle ów Mixer? Serwis ten, ma wypełnić lukę pomiędzy Gronem a Fotką.pl i "przygarnąć" do siebie tych, którzy nie znaleźli w sieci jeszcze swojego miejsca. Jakie są największe atuty Mixera według samych twórców? Potrójne życie - 1 profil dla znajomych + 2 anonimowe Możliwość poznania nowych ludzi - dołącz do istniejących grup lub załóż własne Galerie zdjęć - pokaż się i zobacz innych Wideo, mp3, inne pliki - bez ograniczeń Wygoda i prostota użytkowania - dla każdego Co do "potrójnego życia" to mam dość mieszane uczucia, może i ktoś uważa to za ciekawą funkcję, ale moim zdaniem jest zbędna (1 - profil dla znajomych, 2 - dla szefa, czy współpracowników, 3 - dla rodziny?). Według zamysłu ma to pomóc w uzewnętrznianiu się, wypowiadaniu opinii, które normalnie zostawilibyśmy dla siebie (zatem nie będzie to służyło produktywności a zjawisku "trollingu"). Co do możliwości poznania nowych ludzi - to jest to jedną z idei serwisów społecznościowych, więc żadna nowość; tworzenie i dołączania do grup? To znamy chociażby z Grona. Galerie zdjęć? Każdy to ma, dlaczego by mixer miał być gorszy? Możliwość dołączania wszelkiego rodzaju klipów, muzyki, od razu kojarzy mi się ze Wrzutą - jednym z serwisów należących do o2. Mimo wszystko, najbardziej rozbawiła mnie informacja o braku spamu, reklam i temu podobnych. No tak, zdecydowanie, przy tym projekcie graficznym brakuje reklam. Po wejściu na stronę przez kilkadziesiąt sekund bezproduktywnie przesuwam kursorem myszki, zastanawiając się gdzie co jest. Może i jest cukierkowo i w stylu web 2.0, ale nie uświadczymy tu wbrew pozorom bardzo porządanej przejrzystości, która zachęca do korzystania z serwisu. Czy Mixer.pl się przyjmie? Możliwe, że tak - o2.pl bądź co bądź dysponuje sporymi możliwościami pozwalającymi na przepływ użytkowników (odsyłając ich z Pudelka, Wrzuty czy nawet Pingera). -
Qtrax blefował?
Wczoraj pisałem o Qtraxie i 25 mln "darmowych" utworów, dzisiaj za to pojawiły się informacje, które całą tę sprawę stawia w dość dziwnym świetle. Mianowicie chodzi o wytwórnie fonograficzne, które zaprzeczają, jakoby doszło do zawarcia jakichkolwiek umów. Cóż, czyżby celem miało być zapewnienie wszystkich, że ściągana muzyka jest legalna, pozyskać kasę z reklam i zanim sprawa stanie się głośna zwinąć interes? Tego do końca nie wiadomo. Dzisiaj serwis BBC poinformował, że trzy z czterech najpoważniejszych wytwórni zaprzeczyły, jakoby umowy między nimi a Qtrax'em zostały zawarte. Część z wytwórni potwierdza, że rozmowy były prowadzone, ale nie zostały one sfinalizowane zawarciem jakiejkolwiek umowy. Wszystkie te niejasności, sprawiają, że do wcześniej wymienionych argumentów na nie, dochodzą jeszcze te - dużo poważniejsze. -
Współpraca MySpace i BBC
MySpace zawarł umowę z BBC, która to będzie skutkowała dostępnością różnych filmów, seriali należących do BBC - pośród wideoklipów znajdą się takie pozycje jak: "Top Gear", "Doctor Who". Nowe filmy będą dostępne w specjalnie utworzonym kanale BBC na platformie MySpaceTV. Można by powiedzieć, że jest to pierwsza tego typu umowa serwisu MySpace, zawarta z tak ogromnym i liczącym się nadawcą. W tej materii znacznie więcej do powiedzenia ma BBC, które przekonało się, że tego typu umowy są korzystne (BBC dostarcza swoje treści np. do YouTube'a). Czy ta decyzja okaże się sukcesem? Pewnie tak, ale bardzo wiele zależy od oferty programów dostarczanych przez BBC (patrząc np. na kultowy program motoryzacyjny jakim jest "Top Gear" można być pewnym, że będzie dobrze). -
Qtrax – 25 mln utworów za darmo…
Czy aby na pewno? Zanim postaram się odpowiedzieć na to pytanie - kilka słów wstępu. Qtrax ma być pewnego rodzaju konkurentem dla iTunes czy na przykład polskiego iPlay.pl. Sama usługa Qtrax ma polegać na dystrybucji plików muzycznych, dając w ten sposób dostęp za darmo do zbioru ponad 25 milionów nagrań. Jednak czy, za darmo oznacza bez ograniczeń? Oczywiście, że nie. Ograniczenia będą dość spore - od podstawowych, po bardzo irytujące. Aby w ogóle ściągnąć jakieś utwory konieczne jest ściągnięcie i zainstalowanie specjalnej aplikacji. Jednym z najbardziej podstawowych i typowych ograniczeń nakładanych przez sieci dystrybuujące utwory są zabezpieczenia typu DRM, jednak od jakiegoś czasu powoli zaczyna się od tego odchodzić. Jednak są kolejne ograniczenia - w celu odsłuchania utworu, konieczne jest korzystanie z oryginalnego klienta - to raz, dwa - to sposób jego działania - będzie on funkcjonował w trybie fullscreen, uniemożliwiając minimalizację. Ekran w takim trybie trzeba czymś wypełnić, tak? Oczywiście, że tak - najlepiej reklamami. Różne pogłoski krążą odnośnie utworów, które będą dostępne - jedni mówią o plikach dostępnych we wszystkich sieciach P2P, inni z kolei - o tych, które są możliwe do pobrania z Gnutelli. Reasumując: Korzystając z jakże cudownej oferty Qtrax'a otrzymujemy: pliki zabezpieczone DRM, konieczność wykorzystywania irytującego klienta, otrzymujemy porcję fantastycznych reklam. Jeżeli to ma być pewnego rodzaju ceną za darmowe mp3, to ja podziękuje. -
Uwaga! Wirusy na Walentynki!
Jak podają eksperci od wirusów w okolicach Walentynek możemy liczyć na ataki nowych wirusów wykrtych ostatnio przez Panda Security - Nuwar.OL oraz Valentin.E. Technika jaką stosują jest standardowa - twórcy wirusów liczą na naiwność użytkowników komputerów i na to, że będą klikać w każdy miłosny list jaki zobaczą w swojej skrzynce odbiorczej. Nuwar.OL pojawia się w naszych listach z tytułem "I Love You Soo Much", "Inside My Heart" oraz np. "You In My Dreams". W treści listu znajdziecie link do teoretycznie kartki walentynkowej - bardzo prostej dodajmy, ale za to ze złośliwym kodem. Valentin.E działa podobnie, przychodzi jako list z tytułem "Searching for True Love" lub "True Love" oraz zawiera plik o nazwie "friends4u". Po uruchomieniu tworzy swoje kopie, rozsyła się do wszystkich w Twojej książce adresowej oraz podmienia obrazek na pulpicie. Zakochani, uważajcie! Źródło: www.vnunet.com -
VoIP od Pino.pl
Z dniem 1 stycznia br. użytkownicy serwisu Pino.pl, uzyskali dostęp do usługi HaloNet. Usługa ta, to nic innego jak operator VoIP. Głównymi atutami HaloNet ma być wykorzystanie najnowszych technologii, które sprawią, że rozmowy będą bardzo wysokiej jakości, oczywiście będą także tanie. - Usługi HaloNet dostępne są niezależenie od miejsca gdzie w danym momencie znajdują się Klienci. Rozmowy poprzez HaloNet można prowadzić w domu, w biurze, w Polsce czy za granicą, poprzez komputer, bramki VoIP czy też przez telefon komórkowy. Dzięki tak szerokiemu wachlarzowi dostępu do usługi Klienci HaloNet mogą zawsze oszczędzać. Koszt minuty połączenia w ramach HaloNet wynosi od 6 gr. Nie ma abonamentu, więc płaci się tylko za rozmowy. Możliwe jest wybranie numeru z 37 różnych stref numeracyjnych. Możliwy jest oczywiście otrzymanie billingu połączeń w formie on-line, dostępne jest naliczanie sekundowe i inne opcje. Login, który zoostał zarejestrowanny do korzystania ze wszystkich usług w ramach Pino.pl pozwala także na korzystanie z usług HaloNet. -
Google potęgą jest i basta!
Firma comScore, zajmująca się przeprowadzaniem badań i analiz związanych z internetem, opublikowała zestawienie rankingowe, przedstawiające najpopularniejszych i najczęściej wybieranych wyszukiwarek internetowych przez użytkowników. Po samym tytule można się domyślić, kto jest zwycięzcą. Druga najpotężniejsza wyszukiwarka - Yahoo! - osiągnęła blisko pięciokrotnie gorszy wynik niż Google. Google stale zyskuje na popularności - nie są to liczby oszałamiające (1-2% w ciągu miesiąca), jednak po przeliczeniu na użytkowników wynik jest już duży. Wyniki opublikowane przez ComScore dotyczą miesiąca grudnia minionego roku. Google 41 mln (użytkowników) - 62.4 % Yahoo 8,5 mln (użytkowników) - 12.8 % Baidu.com 3,4 mln (użytkowników) – 5.2 % Microsoft 1,9 mln (użytkowników) – 2.9 % NHN Corporation 1.5 mln (użytkowników) – 2.4 % eBay 1.4 mln (użytkowników) – 2.2 % Time Warner 1 mln (użytkowników) - 1.6 % Ask 700 tys. (użytkowników) - 1.1 % Yandex 560 tys. (użytkowników) - 0.9 % Alibaba.com 530 tys. (użytkowników) - 0.8% -
Google Docs Bar
Aplikacja o nazwie Google Docs bar, jest rozszerzeniem dla przeglądarki Mozilla Firefox, które pozwala na przedstawienie listy dokumentów, które zostały dodane przez Ciebie do Google Docs. Rozszerzenie to posiada wiele różnych możliwości jak przeszukiwanie plików, określenie jakiego rodzaju pliki mają być wyświetlane (prezentacja, dokumenty tekstowe, arkusze kalkulacyjne). Bardzo ciekawą funkcją jest możliwość wysyłania plików, wykorzystując metodę drag & drop (podnieś i upuść). Wystarczy wybrać jeden, bądź więcej plików i przenieść je, a zostaną one wysłane w tle. Osoby obawiające się o bezpieczeństwo mogą być spokojni, gdyż rozszerzenie wysyła pliki bezpośrednio na serwery Google, nie ma więc zagrożenia, że plik nie trafi tam gdzie powinien. Po instalacji rozszerzenia, wystarczy kliknąć w Widok -> Sidebar -> Google Docs Bar. -
Programy: WinFlip 0.42, Alt-Tab z efektami 3D
Mały programik WinFlip może nie jest jakimś niezbędnym dodatkiem do systemu Windows XP, ale na pewno przyjemnym. Ma w zasadzie tylko jedną funkcję - uczynić bardziej atrakcyjnym używanie skrótu Alt-Tab, służącego do przełączania się pomiędzy zadaniami (lub po ludzku programami) w systemie. Zamiast tradycyjnej tabelki z ikonkami uruchomianych programów i otwartych okien, zobaczymy piękny stosik ułożonych w trójwymiarze okien. Pomiędzy tak wywołanymi okienkami można przełączać się za pomocą myszki, ale równie dobrze za pomocą klawiszy. WinFlipa w najnowszej wersji 0.42 można pobrać ze strony autora. Jeśli macie ochotę zostać testerami i sprawdzić to, co jeszcze nie sprawdzone, możecie uruchomić wersję testową. -
FlickrDown – ściągnij wiele zdjęć z Flickra
O tym, do czego służy flickr wiedzą wszyscy. Tego rodzaju "magazyny" poza typową wygodą i możliwością dzielenia się z innymi swoimi zdjęciami mają inne zalety. Jedną z nich jest bezpieczeństwo danych. Zdarza się, że w bliżej nieznany nikomu sposób giną Nasze zdjęcia, albo na skutek awarii. Jeżeli np. na uszkodzonym dysku mieliśmy oryginał, a poza tym żadnej kopii zdjęć, to nie pozostaje nic innego jak próba odzyskania ich, co przychodzi raczej z dużym trudem. Dlatego też, warto aktualnie dodawać zdjęcia na swoje konto w serwisach Flickr (można ustawić dla kogo mają być widoczne) i w razie nieszczęśliwego zbiegu wydarzeń mamy szanse na odzyskanie ich. Jednak ściągnięcie kilkudziesięciu, czy kilkuset zdjęć może być bardzo mało przyjemne i czasochłonne. Dlatego też powstają aplikacje takie jak FlickrDown, które po podaniu nazwy użytkownika, adresu e-mail, tagów, czy grupy pozwalają na odnalezienie zdjęć znajdujących się w serwisie Flickr. Aby rozpocząć proces pobierania zdjęć - wystarczy kliknąć "Download" i gotowe! fot.: DownloadSquad -
Dziennikarstwo Obywatelskie wg Woomer.pl
Słyszeliście o Woomer.pl? Nazwa tego serwisu pochodzi od Word-of-Mouth, który oznacza nieformalną komunikację. Jest to prostu serwis, który wykorzystuje zasadę działania poczty pantoflowej, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu (chodzi o skupienie się na prawdziwych wiadomościach, aniżeli na spekulacjach i plotkach). Zawartość serwisu tworzona jest przez samych użytkowników (jak to przystało na erę web 2.0). Można by powiedzieć, że jest to twór identyczny co Wiadomości24.pl - treść tworzona przez dziennikarzy obywatelskich, decydowanie przez społeczność o jakości dodawanych tekstów, dość szeroki przekrój tematyki poruszanej w wiadomościach. Różnica jest natomiast w formie publikowanego tekstu - raczej preferowane są krótkie, zwięzłe i konkretne teksty w formie newsów, które zawierają odnośniki do pelnego źródła obejmującego więcej szczegółów. Można zatem powiedzieć, że jest to połączenie... Wykopu z Wiadomościami24.pl. Opinie na temat obu serwisów zmieniają się dość znacząco (o "kryzysie" wykopu mówiło i mówi się dość szeroko, a o jakości tekstów z Wiadomosci24.pl też było wiele). -
Mobilny Firefox konkretniej
Najsilniejszą alternatywą dla Internet-Explorera jest Firefox, potem długo długo nic i Opera. Tak wygląda kwestia popularności przeglądarek dedykowanych na desktopy. Odmiennie wygląda sytuacja w przypadku telefonów komórkowych, tutaj prym wśród alternatywnych przeglądarek (innych niż dostarczona przez producenta telefonu) wiedzie Opera Mini, która cieszy się ogromną popularnością. Mozilla na tym polu zaspała i od dłuższego czasu zapowiada Minimo i stało się. Mozilla przedstawiła piewsze konkrety związane z interfacem Mobilnego Firefoksa. Stworzone zostały dwa Interface'y użytkownika: jeden dla urządzeń obsługujących tzw. touch screeny (znane z PDA czy choćby iPhone'a), a drugi dla urządzeń pozbawionych takich możliwości, jak obsługa za pomocą dotyku. Mozilla czerpie przy tworzeniu z dobrych wzorców - np. z mobilnej przeglądarki Apple - Safari, można to poznać chociażby po użyciu czy układzie niektórych przycisków (Wstecz, Dalej, Odśwież, Zakładki, Ulubione). Mimo wszystko dodaje także coś od siebie - np. dwa nowe przyciski "Zoom in", oraz "Zoom out". Co więcej, przeglądarka ta będzie zintegrowana z usługami takimi jak Weave. A co do porównania interface'ów Safari z iPhone do Mobilnego Firefoksa, to czy jest ono zasadne? Sami zobaczcie... -
Nowe opcje Google Reader’a
Bardzo znany i lubiany czytnik kanałów RSS online - Google Reader został wzbogacony o kilka nowych opcji. Znacznik daty zawsze wydawał mi się najbardziej... "martwym" elementem informującym o danej wiadomości, wszystko za sprawą tego, że wyświetlana godzina oznaczała czas, w którym wiadomość została zindeksowana przez Google, a nie godzina o której została opublikowana na stronie. Teraz, gdy wejdziemy na swoje konto Google Readera i najedziemy wskaźnikiem myszy na godzinę, otrzymamy dwie informacje - datę otrzymania wiadomości i jej publikacji. Niektórym z pewnością rzuciło się w oczy, że wybierając "Mark all as read" (zaznacz wszystkie jako przeczytane), wyświetlane jest powiadomienie żądające potwierdzenia danego działania. Z jednej strony dobrze - minimalizowane jest ryzyko przypadkowego oznaczenia wszystkich wiadomości jako przeczytanych, ale z drugiej strony jest to denerwujące, gdy za każdym razem trzeba potwierdzać wolę wykonania takiej akcji. Może warto by było pozwolić użytkownikom na zdecydowanie o tym, czy chcą korzystać z tej opcji, czy nie...? Dodano także nowe skróty klawiszowe: a = dodaj subskrypcje g+d = otwórz katalog feedów e = wyślij daną wiadomość za: Mashable -
Nowe możliwości prezentacji w Google Docs
Jedną z najbardziej ubogich w funkcje aplikacji należących do rodziny Google Docs są prezentacje. Jednak została ona zaktualizowana i wzbogacona o kilka nowych funkcjonalności, które z pewnością spodobają się użytkownikom tego wirtualnego pakietu biurowego. Nowością jest fakt, że wreszcie możliwe jest zapisywanie swoich prezentacji jako pliki w formacie .PDF, co jest bardzo istotne, gdy chcemy np. wydrukować swoją prezentację. Aby wybrać liczbę slajdów, które zostaną wyświetlone na stronie, należy przed wyeksportowaniem wybrać opcję drukowania - File -> Print (CTRL + P). Przeprojektowano także pasek narzędzi i dodano możliwość umieszczania różnego rodzaju obiektów jak strzałki, koła, "chmurki". Mimo tej aktualizacji nadal nie ma np. możliwości eksportowania prezentacji do formatu .PPT.
- Strona:
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- Następna »






















![Najpiękniejsze klasyczne modele BMW [galeria]](http://s1.blomedia.pl/www.smartdriver.pl/t/135x84/2012/05/BMW-319-1-Roadster_1935.jpg)





